Szanowni Państwo,
w Polsce trwa zima, a u Pana Starskiego cały rok gorąco. Kilka dni temu wrócił z Brazylii. W Rio de Janeiro tańczył sambę pod okiem instruktorów, zwiedził słynne Pelourinho w Salvadorze, pływał wśród egzotycznych ryb w przejrzystych wodach u wybrzeży Praia do Forte.
Teraz znów uległ pokusie przeniesienia się na południową półkulę, gdzie trwa lato. Z pracownikami firmy z branży chemicznej buszuje po Gwatemali i Belize. Potem z jednym z towarzystw emerytalnych zawita na chwilę do Paryża.
Światowa stolica mody to ostatnia z ponad 60 wypraw Pana Starskiego w 2009 roku. Należy mu się odpoczynek. Niech ten czas Świąt Bożego Narodzenia i dla Państwa będzie chwilą oddechu w rodzinnym gronie.

 
 
Chętni do wzięcia udziału w wyjątkowych wyprawach z aparatem w ręku pod okiem znanego fotografa Leszka Szurkowskiego muszą się pospieszyć. Tylko do 6 grudnia trwają zapisy na fotoekspedycję do Indii. Termin zapisów na fotoekspedycję do Japonii mija natomiast 15 grudnia.
Więcej: http://www.5stars.com.pl/nikon.php?ids=2
Chcą nas Państwo lepiej poznać, zobaczyć jak pracu- jemy i jak wyglądają wyjazdy z nami? Serdecznie zapraszamy do obejrzenia filmu o 5 Stars Club Business Travel! Wystarczy kliknąć w poniższy link:
http://www.5stars.com.pl/film.php
Renifery – ulubiony transport Świętego Mikołaja. Żywią się głównie chrobotkami i potrafią długo i wytrwale biegać – w ciągu roku pokonują ponad 5000 km. Więcej zdjęć z Laponii
http://www.5stars.com.pl/galeria.php?id=17
 
Żyjący na przełomie III i IV w. Święty Mikołaj był biskupem Miry – opuszczonego już miasta leżącego w tureckiej Anatolii. Jest jednym z najbardziej czczonych świętych w Kościele Prawosławnym, a także patronem m.in. wytwórców guzików, gorzelników, czy panien pragnących wyjść za mąż.
Obecny wizerunek Świętego Mikołaja przybywającego na saniach zaprzężonych w renifery z dalekiej północy stworzył w swoim poemacie w  1822 r. niejaki Clemens Clarke Moore. A utrwaliły reklamy Coca-Coli – amerykański artysta Fred Mizen stworzył dla tego koncernu postać ubraną w czerwony płaszcz i czapkę.
Wieczorem 5 grudnia w holenderskich domach prezenty zostawia Sinterklaas. Według wierzeń przemieszcza się nad dachami domów na siwym koniu o imieniu Amerigo i jest całkiem podobny do naszego Św. Mikołaja. Nie można tego powiedzieć o Befanie – wróżce o wyglądzie wiedźmy, latającej na miotle i wchodzącej z podarkami do domostw Włochów przez komin w nocy z 5 na 6 stycznia.
Nam Boże Narodzenie kojarzy się z zimowym krajobrazem. Na południowej półkuli trwa wtedy lato. W Australii Święta spędza się na plaży, grillując w gronie rodziny i przyjaciół. Na rozłożonych obrusach leżą pieczone indyki, puddingi, orzechy, ciastka i brandy. Św. Mikołaj przynosi o poranku prezenty w wełnianej skarpecie. Dla australijskich dzieci Boże Narodzenie jest jednocześnie początkiem letnich wakacji.
 
Emocjonujący przejazd saniami zaprzężonymi w kilka psów husky. To właśnie tę rasę Roald Amundsen, pierwszy zdobywca Bieguna Południowego wybrał do transportu sprzętu podczas planowanej ekspedycji na drugi biegun. Każdy może doświadczyć jak silne i szybkie to są zwierzęta. Kilkukilometrowa jazda przez pustkę wśród bieli śniegu na długo zostaje w pamięci.
250 kilometrów od Północnego Bieguna pośrodku dziewiczej Laponii znajduje się miejscowość Kakslauttanen. W rodzimej krainie Inuitów nie sposób mieszkać gdzieindziej niż w igloo. Tutejsze są komfortowo wyposażone a szklany dach pozwala podziwiać gwiaździste niebo. No chyba, że akurat jest dzień polarny.
Koszt takiego noclegu to: 170 EUR od osoby za noc.